piątek, 11 września 2015

61. "Alicja w kranie Zombie" &


Autor: Gena Showalter
Tytuł: "Alicja w krainie zombie"
Tytuł oryginalny: Alice in Zombieland"
Liczba stron: 512
Gatunek: Fantasy
Wydawnictwo: Mira
Ocena: 10/10






Zapewne niejednokrotnie słyszeliście, a może i nawet dogłębniej interesowaliście się tematem zombi. Jest wiele domysłów na ich temat, ale chyba te najbardziej popularne to fakty, z są przerażające, cuchną zgnilizną i jedzą mózgi. Jednak czy komuś kiedyś przyszło na myśl, że zombi mogą być istotami ujawniającymi najczęściej po zmroku, za osłoną ciemności i co najważniejsze- ujawniać się osobą w dziwny sposób do tego "wybranych"?

środa, 9 września 2015

Stosik sierpniowy /~\

Moi kochani... a oto przedstawiam Wam moje zakupy, których dokonałam w sierpniu.
Wszystkie książki zakupiłam dość tanio i wydaje mi się, że dałam za nie mniej niż 100 zł.
Kolejno od góry:

„Musimy coś zmienić” - Sandy Hall
kupiona w biedronce *ah biedronkowe ceny* i jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu, ponieważ miałam ją kupić.

„Mroczne umysły” - Alexandra Bracken
Pierwsza część trylogii mrocznych umysłów. Kupiona na nieprzeczytane.pl

„Nigdy nie gasną” - Alexandra Bracken
Druga część trylogii mrocznych umysłów. Kupiona na nieprzeczytane.pl

„Po zmierzchu” - Alexandra Bracken
Trzecia część trylogii mrocznych umysłów. Kupiona na nieprzeczytane.pl

Jestem bardzo szczęśliwa, z powodu zakupu tych książek i nie mogę się doczekać kiedy po nie sięgne. Swoją drogą baaaardzo serdecznie polecam księgarnię internetową nieprzeczytane.pl ceny są na prawdę niskie, nie widziałam strony która oferowałaby niższe ceny, a książki przychodzą w idealnym stanie. Od teraz będę zamawiać wiele książek na tej stronie, ponieważ na prawdę się opłaca :D
Do napisania w kolejnym poście, kórym prawdopodobnie będzie jakaś recenzja. I uwaga uwaga.. mam dobre wieści! Nora do nas powraca :D 
Pozdrawiam.

xoxo
Książkoholiczka

wtorek, 8 września 2015

Podsumowanie miesiąca - sierpień /~\



Hejka miśki! Po tym miesiącu jestem na siebie mega mega mega zła. Dlaczego? Nie przeczytałam ani jednej książki. Coraz gorzej ze mną. Zapraszam do statystyk.

wyświetleń było 10055, a jest 10515 co oznacza, że odzwiedziło nas 460 osób.
było 35 obserwatorów, a jest 37 więc zaczęły czytać nasze wpisy 2 nowe osoby.
Dodałam 4 nowe posty
W tym 1 recenzja
kupiłam 4 nowe książki
⦁ było 318 komentarzy, a jest 332 więc przybyło ich 14

Jak już wspominałam nie przeczytałam żadnej książki. Cały miesiąc czytałam „Zbuntowanych” C.J. Daugherty i nie mogłam jej przemęczyć do tej pory. Wiecie chyba muszę zrobić sobie kilka tygodni przerwy w czytaniu, ponieważ ostatnio coś w ogóle mi nie idzie.
Co do planów czytelniczych TBR to w kolejnych miesiącach będą to książki z TBR na sierpień i będę je czytała, aż nie skończe wszystkich.
To tyle. Jestem na siebie zła, że były wakacje a ja tak mało czytałam, ale ostatnio kompletnie nie mam na to ochoty :( niedługo wstawię jeszcze stosik sierpniowy, a później w tym miesiącu oczekujcie jakichś recenzji może.
Chciałam dodać jeszcze, że w sprawach blogowych wynik nie wyszedł całkiem okropnie biorąc pod uwagę fakt, że kolejny miesiąc jestem na blogu sama bez Nory. Nie mam pojęcia kiedy może wrócić. Napiszę do niej i dam Wam znać. Pochwalcie się co Wy przeczytaliście w sierpniu i jakie mieliście wyniki. Założę się, że poszło Wam o niebo lepiej niż mnie. Do kolejnego postu, pa.

xoxo
Książkoholiczka

piątek, 7 sierpnia 2015

60. Niezgodna /~\


Autor: Veronica Roth
Tytuł: Niezgodna
Tytuł oryginału: Divergent
Stron: 352
Wydawnictwo: Amber
Okładka: Miękka
Ocena: 7/10

Społeczeństwo zbudowane na ruinach Chicago podzielone jest na pięć frakcji: Altruizm, Nieustraszoność, Erudycje, Prawość oraz Serdeczność. Każdy nastolatek w wieku szesnastu lat przechodzi test predyspoycji, który decyduje w jakiej będzie znajdował się frakcji. Jeśli nie pasuje do żadnej jest bezfrakcyjnym. Jeżeli zaś łączy cechy wielu frakcji jest niezgodny i musi zostać wyeliminowany.

Dość długo zabierałam się za czytanie niezgodnej. Z jednej strony chciałam ją przeczytać i miałam nadzieję, że będzie świetna. Z drugiej zaś widziałam mieszane uczucia innych i zastanawiałam się czy jej nie przeceniam. Obawiałam się, czy nie okaże się totalną klapą.

Po przeczytaniu pierwszych stron książki zapoznajemy się z jej główną bohaterką - Beatrice która będzie naszą narratorką przez prawie całą trylogię. Dowiadujemy się, że ma szesnaście lat co oczywiście oznacza, że będzie musiała przejść test predyspozycji. Dzięki pierwszoosobowej narracji, mogłam się z nią dość łatwo utożsamić.

Muszę przyznać, że wiele osób odradzało mi tę pozycję, zaś inni mówili, że jest świetna. Co ja myślę? Może nie jest to arcydzieło, może jest lekko nie dopracowana, może przypomina mi trochę "Igrzyska Śmierci", ale jest dobrą książką, którą czytało mi się dość szybko i przyjemnie. Jest książką, która potrafi w dobry sposób pokazać jak może zmienić się przyszłość. Nie ma tak, że czytamy i nie wiemy o co chodzi. Od początku do końca ukazany jest temat treści i przesłania.

Przechodząc na chwilkę do wad. Niestety czytając książkę miałam wrażenie, że niektóre rzeczy dzieją się zbyt szybko inne zaś niemiłosiernie wloką. Wydaje mi się, że autorka nie wyczuła co bardziej rozwinąć, a co skrócić.
Drugą wadą jest to, że powieść ta jest dość przewidywalna. Praktycznie od początku wiedziałam całą prawdę o Cztery, nie przeszkadzało mi to jednak na tyle, aby zniechęcić się do książki.

Co do okładki, niestety miałam możliwość zakupu filmowej. Ta jednak zbytnio mi się nie podoba i zdecydowanie bardziej wolałabym tę zwykłą, no ale cóż. Okładka najważniejsza nie jest.

Wracając jeszcze do Cztery i wątku miłosnego, to muszę stwierdzić, że jest całkiem niezły. Postać Cztery wykreowana jest na prawdę świetnie. Zauroczył mnie od początku, to jak się zachowuje, jaki jest jego tok myślenia jest na prawdę niezwykłe.
Nareszcie też nie ma tu trójkącika, gdzie przez większość książki główna bohaterka rozmyśla kogo wybrać, a kogo odrzucić.

Co do filmu obejrzałam go i muszę stwierdzić, że mimo, że nie ma tak wiele szczegółów jak książka (no, ale to w końcu film) to jak na film jest na prawdę fajny i polecam obejrzeć.

Podsumowując Niezgodna jest dobrą lekturą, którą warto przeczytać. Ma swoje niedociągnięcia, ale nikt, ani nic nie jest idealne. To chyba tyle. Przeczytajcie Niezgodną i sami wyróbcie swoje zdanie o niej. Polecam Wam ją, a jeśli już czytaliście napiszcie mi co Wy o niej sądzicie.
Wow.. już 3 post dzisiaj - szaleje xD

xoxo
Książkoholiczka ♥

Recenzja bierze udział w wyzwaniach:
Klucznik punkt 2
(17,2 cm + 2,1 cm = 19,3 cm/166 cm)

TBR Sierpień /~\

Witajcie ponownie :)
W kolejnym dzisiaj poście chciałabym się z Wami powielić moim TBR na sierpień. Wiem, że pewnie nie przeczytam wszystkiego, bo ze mną to chyba nie możliwe, ale spróbować i zaplanować warto.. ;)
Książki z lewej:
1. „Love, Rosie” - Cecelia Ahern
Dostałam ją na święta, słyszałam o niej wiele dobrych opinii - czas chyba po nią sięgnąć.
2. „Eleonora & Park” - Rainbow Rowell
Książkę zakupiłam sobie na urodziny, o niej również wiele słyszałam. Mam nadzieję, że uda mi się ją przeczytać w najbliższym czasie i będzie to szybka i przyjemna lektura.

Książki z góry na dół:
3. „Dar Julii” - Tahereh Mafi
Kupiłam ją już dawno - właściwie zaraz po premierze. Chyba czas w końcu przeczytać.
4. „Kosogłos” - Suzanne Collins
Nie mogę się już doczekać! Trzeba w końcu skończyć tę wspaniałą trylogię ♥
5. „Zabrana o zmierzchu” - C.C.Hunter
Trzecia część serii „Wodospady Cienia”. Pierwsza dość mi się podobała. Pożyczona od przyjaciółki :)
6. „Przebudzona o świcie” - C.C.Hunter
Druga część serii „Wodospady Cienia”. Tak jak wyżej ;)
7. „Wybacz mi, Leonardzie” - Matthew Quick
Słyszałam, że to dobra książka. Czytałam już „Niezbędnik Obserwatorów Gwiazd” tego autora i był całkiem okay. Styl tego autora jest dość specyficzny. Postanowiłam przeczytać i tę książkę, gdy zobaczyłam, że jest w mojej bibliotece publicznej.
8. „Zbuntowani” - C.J.Daugherty
Czwarta część mojej ukochanej serii „Wybrani”. Już zaczęłam czytać i nie mogę doczekać się, odkrycia tajemnic Akademii Cimmeria.
9. „Wierna” - Veronica Roth
Zaczęłam czytać tę książkę w czerwcu, ale z uwagi na to, że czytałam całą trylogię naraz, troszkę się nudziłam i przerwałam. Teraz chcę ją dokończyć.


I to tyle z mojego TBR'u. Chciałabym przeczytać przynajmniej z połowę tego, a jakby dobrze poszło to może nawet całość, ale zobaczymy co z tego wyjdzie. A Wy co będziecie czytać w sierpniu? Czytaliście coś z mojego TBR'u? Piszcie w kom :)

Ps. Wiem, że troszkę spóźniony ten TBR, ale nie miałam ostatnio ochoty nawet pisać postów przez ten upał.



xoxo
Książkoholiczka

stosik lipcowy /~\

Hej! Dzisiaj chciałabym Wam pokazać jakie książki udało mi się zdobybć, w lipcu. 
Wszystkie mam dzięki biedronce. Ahh  te biedronkowe przeceny <3 
Zaczynając od góry:
1. „Następczyni” - Kiera Cass
2. „HOUSE of CARDS” - Michael Dobbs
3. „Straż. Strażnicy Veridianu” - Marianne Curley
4. „Czarownica” - James Patterson, Gabrielle Charbonnet

I to tyle. Jestem dość zadowolona z tych cudeniek, które upolowałam na promocjach. A Wy co nowego kupiliście w lipcu?
~ Książkoholiczka

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Podsumowanie miesiąca - lipca /~\

Hejka kochani! Zauważyłam, że chyba gdy mam dobre chęci na czytanie to to nie wychodzi. Znowu przeczytałam tylko jedną książkę. Już nawet nie mam nadziei na lepszy sierpień, choć nie ukrywam, że chciałabym nadgonić czytanie i przeczytać trochę więcej z tych zaplanowanych. Co do bloga to nie było najgorzej, prócz tego, że cały miesiąc byłam sama bez Nory. Zapraszam do statystyk.

jest 10055 (wreszcie minęliśmy te magiczne 10 tysięcy :D) wyświetleń, a było 9615 czyli zajrzało do nas 440 osób.
Obserwatorów nadal jest 35 czyli nikt nowy nas nie obserwuje.
Dodałam 3 nowe posty.
W tym 2 recenzje.
Było 309 komentarzy a jest 318 co oznacza, że przybyło 9 nowych.
Kupiłam 4 nowe książki.

Przeczytałam 1 książeczkę a mianowicie "Urodzona o północy", która miała 365 stron co daje nam ok. 11 stron na dzień (WSTYD!!!). Książka była całkiem dobra, ale więcej dowiecie się w recenzji, którą postaram się tu umieścić już niedługo.

Tak się prezentował mój niezbyt zaczytany lipiec... WSTYD! Książkoholiczka, która w czasie wolnym czyta tak mało... No cóż.. biorę się za jeszcze inny post dla Was i trzeba nadrabiać zaległości w czytaniu. Pochwalcie się w komentarzach jak Wam minął ten miesiąc. Pozdrawiam i buziaczki kochani :)
xoxo
Książkoholiczka

środa, 29 lipca 2015

59. Zostań, jeśli kochasz /~\

zdjęcie z: lubimyczytać.pl


Autor; Gayle Forman
Tytuł: Zostań, jeśli kochasz
Tytuł oryginału: If I Stay
Stron: 248
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Okładka: Miękka
Ocena: 7/10

Co byś zrobił gdybyś miał wybierać pomiędzy życiem, a śmiercią? Masz wybór. Życie bez tego co kochasz i miłość, czy śmierć? Miłość czy śmierć... Miłość czy...
Mia wiedzie spokojne życie. Ma kochających ją rodziców i młodszego brata, chłopaka i przyjaciółkę. Gra na wiolonczeli i jest całkiem inna niż otaczający ją ludzie. Wiedzie normalne życie, aż do dnia wypadku w którym zmienia się wszystko. Dziewczyna traci wszystko co kocha i trwa w stanie dziwnego zawieszenia, pomiędzy życiem, a śmiercią. Może wybrać. W tym czasie wspomina swoje dotychczasowe życie.

Książka pisana jest z punktu widzenia Mii. Każdy rodział, a właściwie godzina podzielona jest na dwa fragmenty. Jeden pokazuje co dzieje się aktualnie z Mią w szpitalu, w drugim dziewczyna wspomina to, co do tej pory przeżyła.

Okładka książki bardzo, ale to bardzo mi się podoba. Przedstawia istotne rzeczy z życia Mii, na białym tle. Śliczna.

Zauroczyły mnie postaci rodziców dziewczyny. Na pewno dużo nastolatków chciałoby mieć takich rodziców. Wyluzowani, kochają muzykę i tak dalej. Bardzo ich polubiłam.

Na prawdę nie dziwię się głównej bohaterce w sprawie rozterek na temat, czy zostać czy nie. Sama nie wiem co bym wybrała. To na prawdę ciężka decyzja. Nigdy wcześniej się nad tym nie zastanawiałam, dlatego serdeczne gratulacje autorce, której udało się skłonić  mnie do refleksji na ten temat.

Co do filmu, to obejrzałam go przed przeczytaniem książki, jednak nie zniechęciło mnie to do czytania. Jest na prawdę świetny. Wiele razy porównywałam go do książki i nadal zastanawiam się czy nie jest od niej lepszy. Nawet jeśli nie lubicie oglądać filmów, to ten warto obejrzeć.
Wiele momentów w książce i filmie było, bardzo wzruszających. Nie raz chciało mi się płakać. Książkę Gayle Forman czyta się szybko i przyjemnie, a towarzyszy temu wiele emocji. Krótka, ale za to treściwa lektura.

Podsumowując, polecam zaczytać się w historii przedstawionej przez Forman. Warto. Jeśli zaś już to zrobiliście, podzielcie się swoją opinią w komentarzu.

Kolejna, tym razem dość króciutka recenzja, krótkiej książki. Czytaliście? Co o niej sądzicie? Piszcie mi o tym i o innych rzeczach w komentarzach. W ogóle zauważyliście, że niedugo dobijemy 10.000 wyświetleń? Nie mogę uwierzyć :) Pozdrawiam i do kolejnej recenzji :*

xoxo 
Książkoholiczka

Recenzja bierze udział w wyzwaniach:
(15,4 cm + 1,8 cm = 17,2 cm / 166 cm)

środa, 22 lipca 2015

58. Gwiazd Naszych Wina /~\


Autor: John Green
Tytuł: Gwiazd Naszych Wina
Tytuł oryginału: The Fault In Our Stars
Wydawnictwo: Bukowy Las
Stron: 320
Ocena: 10/10


"To tylko nasza, a nie gwiazd naszych wina."
Szesnastoletnia Hazel Grace Lancaster od kilku lat choruje na raka tarczycy, z przerzutami na płuca. Nie chodzi do szkoły, całe dnie ogląda stare odcinki "America’s Next Top Model" i czyta tę samą książkę, a jej najlepszym przyjacielem jest butla tlenowa imieniem "Philip". Pewnego dnia, idzie na grupę wsparcia dla osób chorych na raka, gdzie poznaje przystojnego i intrygującego siedemnastolatka - Augustusa Watersa. Chłopak okazuje wyraźne zainteresowanie Hazel. Ich wspólna znajomość, może okazać się początkiem czegoś wyjątkowego.

"Na tym świecie jest tylko jedna rzecz okropniejsza niż umieranie na raka w wieku szesnastu lat, a jest nią posiadanie dziecka, które na tego raka umiera."

Szczerze mówiąc nie mam pojęcia jak zacząć tę recenzję, więc jeśli okaże się totalną klapą, to proszę: Wybaczcie mi. Nie wiem jak poskładać myśli po przeczytaniu tak świetnej książki.

"Maybe 'OKAY' will be our 'ALWAYS'?" 
(pl; "może 'OKAY' będzie naszym 'ZAWSZE'?") 

Gwiazd Naszych Wina, to książka, która moim zdaniem powinna zostać lekturą obowiązkową każdego człowieka. Zmusza do ogromnych refleksji nad sensem życia, śmiercią, miłością, oraz otaczającym nad światem. Praktycznie  na każdej stronie były jakieś rozmyślenia bohaterów na te ważne tematy. Wydaje się nudne? Kolejna cegiełka o raku i życiu przepełniona zbyt długimi opisami? Nie, to nie to na co wygląda. Hazel i Gus potrafią z lekkością podejść do ciężkich tematów, o których większość z nas nie chce rozmawiać. Wiedzą, że na każdego przychodzi czas, a zapomnienie jest nieuniknione


"Moje idee to gwiazdy, których nie potrafię ułożyć w konstelacje."

Uwielbiam w bohaterach te wszystkie żarty, rozmyślenia, metafory.... mało, który nastolatek jest tak inteligentny i mądry jak oni. Augustus i Hazel, zachowują się bardzo dojrzale jak na swój wiek.  Bardzo się z nimi zżyłam i na prawdę cieszę się, z możliwości przeczytania tej książki.


"Widzisz, to metafora: trzymasz w zębach czynnik niosący śmierć, ale nie dajesz mu mocy, by zabijał." 
 
Co do okładki, mam tą filmową, która tak jak nie-filmowa jest śliczna. Przedstawia filmowych Gusa i Hazel. Już patrzenie na samą okładkę jest hipnotyzujące. Nie wiem czy tylko dla mnie czy dla Was też?
"Nie masz wpływu na to, że ktoś cię zrani na tym świecie, staruszku, ale masz coś do powiedzenia na temat tego, kim ta osoba będzie. Podoba mi się mój wybór. Mam nadzieję, że ona jest zadowolona ze swojego. "

Co do filmu to już go obejrzałam (kupiłam płytę z newsweekiem i mam ją na wyłączność) i stwierdzam, że jak na ekranizację, jest to na prawdę, na prawdę świetny film. Stał się on jednym z moich ulubionych. Polecam Wam go obejrzeć jeśli już przeczytaliście książkę.

"Wydawało się, że to było całe wieki temu, jakbyśmy przeżyli krótką, ale mimo to nieskończoną wieczność. Niektóre wieczności są większe niż inne."

Często przeglądam facebooka czy inne strony i widzę jak niektórzy piszą "porażka", "nie wiem co w niej widzicie", "żadnej rewelacji", etc. o gwiazd naszych wina właśnie. I teraz to ja nie rozumiem, jak można tak sądzić. Mówią, że nie ma w tym nic oryginalnego, żadnej nowości, normalna książka. A ja właśnie uważam inaczej. Książka jest wzruszająca, zabawna, momentami smutna. Zawiera mnóstwo zdań z których warto brać przykład, oraz tak jak już wcześniej wspominałam, nie można odgonić od siebie myśli na temat życia. Nie jest to nudna, monotonna historia o raku. Jest to historia o dwójce nastolatków, którzy mimo przeciwności losu starają się żyć i cieszyć każdym dniem.


"Ślady, które ludzie pozostawiają po sobie, zbyt często są bliznami."

Podsumowując, bardzo wszystkim polecam sięgnąć po tę lekturę. Ja nie żałuję, że to zrobiłam i mam nadzieję, że Wy również nie pożałujecie. Hazel i Augustus oczarowali mnie na dobre. A może już czytaliście? Napiszcie mi w komentarzu. Jestem bardzo ciekawa Waszego zdania.


"Nie uważam, że wszyscy powinni mieć oboje oczu, nie chorować i tak dalej, ale każdy powinien przeżyć prawdziwą miłość, a ona powinna trwać przynajmniej do końca jego życia."


Co sądzicie o tej recenzji? Nie wiem czy czegoś nie brakuje w recenzji tak świetnej książki. Pozdrawiam i piszcie mi co sądzicie o recenzji, książce itp. Do napisania.
xoxo
Książkoholiczka

Recenzja bierze udział w wyzwaniach
Klucznik (punkt 1)
Okładkowe Love
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu. (13,1+2,3=15,4)

środa, 1 lipca 2015

Podsumowanie miesiąca - czerwca /~\

Witajcie w kolejnym miesiącu, który nie był jakiś udany, a to również przez poprawianie ocen, żeby to świadectwo jednak jakoś wyglądało. No, ale! W końcu są wakacje (jakby ktoś nie wiedział) i można czytać, recenzować i ogółem wszystko inne :) Zapraszam do zerknięcia na statystyki.


  • Wyświetleń było 9308 a jest 9615 co oznacza, iż zajrzało do nas jedynie 307 osób
  • Obserwatorów było 35 i tyle samo jest co oznacza, że nikt nie przybył i nikt nie odszedł
  • Nowych postów dodałyśmy jedynie 6
  • 2 recenzje
  • były 304 komentarze, a jest 309 czyli jedyne 5 osób skomentowało nasze wpisy

Wiele nie przeczytałam, bo tylko jedną książkę, która miała 400 stron co daje ok 13 stron czytania dziennie. Było to ,,Życie Pi", która była dla mnie lekkim rozczarowaniem.

Kupiłam dwie nowe książki o następujących tytułach.
1. Czas Żniw
2. Zakon Mimów
Samanthy Shannon.

I to chyba tyle.. mam nadzieję, że lipiec będzie o wiele lepszy mając na uwadze fakt, że to już wolny miesiąc. Ah! ważna informacja. Chciałabym zmienić moje dotychczasowe "stosiki" na TBR na koleny miesiąc. Stosiki od teraz będą wyglądały, jak u innych czyli będą przedstawiały moje ewentualne zakupy z poprzedniego miesiąca. A więc idę teraz zmienić nazwy ze stosików na TBR-y. A Wam jak poszło w czerwcu? Książkowego lipca miśki ! 
~Książkoholiczka