sobota, 19 grudnia 2015

64. "Monument 14" &




Autor: Emmy Laybourne
Tytuł: "Monument 14: Odcięci od świata"
Tytuł oryginalny: "Monument 14"
Liczba stron: 334
Gatunek: Fantasy
Wydawnictwo: Rebis
Ocena: 9/10




Wyobraź sobie, że wstajesz rano z łózka. Jak co dzień. Patrzysz na zegarek i dostajesz olśnienia, że zaraz odjeżdża Twój autobus do szkoły. Jak poparzony zrywasz się z łózka, wykonujesz wszystkie poranne czynności i zabierając jedzenie żegnasz się z rodzicami. Wyobraź sobie teraz, że to pożegnanie było ostatnim. Że to krótkie "cześć" lub "do zobaczenia" było ostatnimi słowami jakie wypowiedziałeś w kierunku osób, które dały Ci życie. Na koniec wyobraź sobie, że spokojnie zapowiadający się, rutynowy dzień przeradza się w koszmar, który na czas nieokreślony zamknięcie w supermarkecie.


niedziela, 13 grudnia 2015

63. Zaglądamy za pałacowe mury, czyli Rywalki. Książę i Gwardzista. /~\


Autor: Kiera Cass
Tytuł: Rywalki. Książę i Gwardzista
Tytuł oryginalny: The Selection Stories, The Prince & Guard
Tom: 0,5-2,5 (dodatek)
Wydawnictwo: Jaguar
Stron: 220
Ocena: 7/10



 "Książę i gwardzista" to dodatek do serii "Rywalki". Jedna historia opowiada o życiu, księcia Maxona sprzed eliminacji, oraz w ich początku. Dzięki drugiej zaś, za pośrednictwem gwardzisty, Aspena zajrzymy głębiej za pałacowe mury, wtargniemy w życie pałacowej służby, oraz poznamy sekrety o których nie dowie się nawet America.


Zawiodła mnie okładka książki, która jest dość brzydka. Myślę, że chcieli jakoś odznaczyć ten dodatek z całej serii, żeby od razu było widać, iż to tylko dodatek, a nie normalna część. Moim zdaniem nie wyszło zbyt dobrze. Okładki głównej serii są za to śliczne.

W dodatkach do książek nie lubimy zazwyczaj tego, że dzieją się rzeczy, o których już wiemy. Oczywiście tu również tak było. Jednak możliwość zobaczenia danej sytuacji z punktu widzenia innego bohatera, było dość ciekawe. Tymbardziej, iż działy się też rzeczy sprzed eliminacji, oraz pojawiły się elementy o których nie było wspominane  w serii.

Cieszę się, że mogłam przeczytać tę króciutką książkę, ponieważ odkryłam nowe fakty i spojrzałam na serię "Rywalki" z trochę innego punktu widzenia. Dowiedziałam się więcej o Aspenie i Maxonie, oraz troszkę o innych bohaterach. Ich niektóre działania wydały mi się bardziej uzasadnione - zrozumiałam jaki miały cel i co kierowało bohaterami.

Czytało mi się ją na prawdę bardzo szybko, ponieważ zajęło mi to jeden zimowy dzień. Język i styl pisania Pani Cass, tak jak w poprzednich częściach jest lekki i szybko kończymy czytać książkę.

Myślę, że dodatek na pewno spodoba się fanom serii „Selekcja”, ponieważ zostaną ukazane całkiem nowe fakty. Do tego na końcu książki są różne ciekawe rzeczy, takie jak wywiad z Kierą Cass, playlista czy drzewo genealogiczne rodzin Maxona i Americi.

Na prawdę z przyjemnością przeczytałam tę książeczkę, jak i elementy umieszczone na końcu. Podobało mi się i serdecznie zapraszam osoby, które już czytały Rywalki do przeczytania również „Książę i gwardzista”. Miło spędziłam czas z tą powieścią - jeśli można ją tak nazwać. Polecam!!


Taka krótka i bez ładu i składu ta recenzja, ale mam nadzieję, że Was trochę do niej zachęciłam. Mi się na prawdę podobała.

xoxo
~Książkoholiczka

ps. Wybaczcie, nie wiem co się stało! Recenzja miala ukazać się wg planu już wczoraj, była zaplanowana itd ale jej nie dodało O.o Nie mam pojęcia czemu, ale bardzo Was przepraszam! 

Ps.2 do końca roku wstrzymuję się już ze wszystkimi blogowymi wyzwaniami. Może w przyszlym roku lepiej mi w nich pójdzie :P Trzymajcie kciuki, bo w tychh trochę się już pogubiłam szczerze mówiąc ;)

środa, 9 grudnia 2015

Podsumowanie miesiąca - października i listopada /~\

Witajcie w podsumowaniu, tym razem dwóch miesięcy. Wybaczcie, że w listopadzie praktycznie nic nie dodawałyśmy. Teraz postanowiłyśmy na próbę zrobić "grafik" który możecie sobie zobaczyć (poprzedni post) mamy nadzieję, że uda nam się go trzymać. Zapraszam na podsumowanie października i listopada, a w grudniu mam nadzieję otwieramy "nowy rozdział" na blogu. Sporo się zmieni jeśli wszystko wyjdzie tak jak chcemy.
wyświetleń było 10815 a jest 11395 czyli przybyło 580.
było 36 obserwatorów, a jest 38 więc przybyły do nas 2 osoby :)
pojawiły się tylko 3 posty
0 recenzji
nie kupiłam ani jednej książki
było 339 komentarzy, a jest 358 co oznacza ze przybylo ich 19.

W ciągu tych miesięcy przeczytałam jeśli się nie mylę 2 książki, a były to:
Kamienie na szaniec - Aleksander Kamiński (240 str)
Wybacz mi, Leonardzie - Matthew Quick (408 str)

Łącznie przeczytałam 648 stron co dzielone przez 61 daje nam jedynie ok 10,5 strony dziennie. No, ale przynajmniej coś czytałam. A książki obydwie były naprawdę świetne i warte przeczytania.

Co do mojego TBR na grudzień to nie mam nic szczególnie zaplanowane. Aktualnie wzięłam się za przebudzoną po świcie.
A tak w ogóle to.. niedługo święta ! Jejku jak ten rok szybko zleciał... masakra :P Do następnego postu kochani!

xoxo
Książkoholiczka

Grafik na grudzień #1 /~\

Witajcie! Na pewno zauważyliście, że na zaczytanej od pewnego czasu świeci pustkami. Postanowiłyśmy to zmienić i jakoś się zorganizować. Tym sposobem wymyśliłyśmy grafik dodawania postów, na przemian. Jeden tydzień blogiem będę opiekować się ja, a drugi Nora. Na razie jest to tylko na próbę zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce. Miejmy nadzieję, że się sprawdzi. Jeśli tak na pewno uda Wam się zauważyć pewne zmiany co do bloga ♥
A oto i on, a do tego wyjaśnienia postów:
* Nieobowiązkowa recenzja - recenzja która może pojawić się w dany dzień, ale nie musi - jeśli po prostu napiszemy więcej lub przeczytamy
* Recenzja - recenzja która powinna się obowiązkowo pojawić w ustalony dzień
* Cytat tygodnia - cytat z książki którą czytałyśmy w danym tygodniu/ który wpadł nam w oko, zobaczymy jak to jeszcze będzie
Inne posty powinny być w miarę jasne. Jeśli pomysł nam wyjdzie to będzie super :)

Recenzje - każda sobota, nieobowiązkowo czwartki
Cytaty tygodnia - niedziele
TAG - 3/4 tydzień danego miesiąca

9 : podsumowania i TBR
7-13 : Książkoholiczka
10 : Nieobowiązkowa recenzja
12 : Recenzja
13 : Cytat tygodnia
14-20 : Nora Fray
17 : Nieobowiązkowa recenzja
19 : Recenzja
20 : Cytat tygodnia
21-27 : Książkoholiczka
22 : TAG
24 : Nieobowiązkowa recenzja
26 : Recenzja
27 : Cytat tygodnia
28-3 : Nora Fray; sprawy organizacyjne, zakańczające rok 2015 (Nora, Książkoholiczka)
28 : Książki które dostaniemy na święta/stosiki grudniowe
31 : Nieobowiązkowa recenzja
/Podsumowanie roku/
2 : Recenzja
3 : Cytat tygodnia

Do kolejnego postu i dajcie znać czy taki pomysł Wam się podoba! Grafik na dany tydzień powinien zawsze wisieć gdzieś po prawej/lewej stronie bloga, a jeśli nie to każdego miesiąca postaramy się dodać taki grafik więc szukajcie go w postach :) Pozdrawiamy
Książkoholiczka i Nora ♥

sobota, 21 listopada 2015

Cytat tygodnia! &

Tak więc hej, haj i czołem wszystkim! Kurz się zabrał na tych wirtualnych stronach, ale nie pierwszy i pewnie nie ostatni raz, ale może uda nam się to wspólnymi siłami zmienić. Wspólnie z Klaudią (Książkoholiczka) ustaliłyśmy kilka rzeczy, aby zapewnić blogu jakiś przyzwoity byt i aby sytuacja ze przez miesiąc nie ma tutaj żywej duszy się nie powtórzyła. Jednym z elementów tego ambitnego planu jest wprowadzenie cytatów tygodnia, miesiąca, dnia- jakkolwiek nam się wymyśli tak posty zwać się będą, ale najważniejszy jest pierwszy człon tytuły CYTAT. Tak wiec zapraszam do rozwinięcia aby zapoznać się z fragmentem pewnej książki, który będzie nasza myślą przewodnią (?) na najbliższy tydzień :)



wtorek, 27 października 2015

Stosik wrześniowy. Też trochę spóźniony /~\

Hej hej!
A oto pochwalę Wam się co przybyło do mnie w tym miesiącu :) Książek jest sporo, tym bardziej biorąc pod uwagę fakt, iż czytam zdecydowanie mniej niż kupuje. Jednak postanowiłam ograniczyć moje zakupy. Zbieram teraz na inne rzeczy i pozostają mi książki które mam na półce. Nie przedłużając oto moje nowe perełki:

Fangirl - Rainbow Rowell
Kupiona na nieprzeczytane.pl na prawdę świetna księgarnia, bardzo tanio i w ogóle, ale dostawa czasem zbyt długa ;) Fangirl.. kupiłam bo każdy chwalił, nawet bardziej niż "Eleonore & Parka". Poza tym no.. to o fangirl.. o książkach. Już sądzę, że ją polubię!

Oddam Ci słońce - Jandy Nelson
No weźcie no.. chyba wiecie, że musiałam ją mieć prawda? :D Nie mogę się już doczekać czytania.

Althea & Oliver - Cristina Moracho
Kupiłam pierwszą część tej serii czyli "Zac & Mia", oba opisy bardzo mnie zainteresowały, wiele osób mówiło dobre słowa.

Morze spokoju - Katja Millay
hmm.. w tym miesiącu jakoś nieświadomie postawiłam na kupowanie bardziej takich "życiowych" książek, a nie fantastyki. No też słyszałam wiele opinii, opis intrygujący i podobno.. ta książka ma mi złamać serce i no wiecie.. mimo wszystko kocham takie książki ♥

Portret Doriana Graya - Oscar Wilde
A tak postanowiłam, przeczytać coś z klasyki, bo w sumie oprócz lektur jeszcze mi się to nie zdarzyło. Ta książka zainteresowała mnie swoim opisem, a również TYYYLE osób polecało..

Cyrk nocy - Erin Morgenstern
Kosztowała mnie jakieś 6 zł!!! A poza tym ten magiczny opis! Muszę oczywiście przeczytać.

Złodziejka książek - Markus Zusak
No co no, kto nie zna Złodziejki? Muszę w końcu ją przeczytać. Nigdy nie mogłam się zebrać,  żeby kupić, a teraz w końcu mam i to w tak pięknym wydaniu!


I to tyle. Liczę, że każda z tych książek będzie cudowna. Już czuje, że to będą udane spotkania! :) A Wy co kupiliście we wrześniu? Ja zrobiłam sobie szlaban i postanowiłam nic nie kupować, bo mam już dużo książek nie przeczytanych w domu i w październiku kupiłam tylko jedną rzecz, ale to właściwie nie jest taka normalna książka hehe domyślacie się co to?
Do Napisania
~Książkoholiczka

niedziela, 25 października 2015

Mega spóźnione podsumowanie.. - WRZEŚNIA?! /~\

Znalezione obrazy dla zapytania hello october

Witajcie w tym tak spóźnionym, że aż chyba karalnym podsumowaniem września. Tak, zdaje sobie sprawę, że kończy się już październik. Zapraszam na podsumowanie września.

  • Wyświetleń było 10515 a jest 10815 co znaczy, że przybyło ich równo 300.
  • Obserwatorów było 37 a jest 36 czyli odeszła od nas jedna osoba :(
  • Były 4 nowe posty.
  • W tym 2 recenzje.
  • Kupiłam 7 nowych książek, które zobaczycie w moim wrześniowym stosiku, który niedługo dodam.
  • Były 332 komentarze, a jest 339 czyli przybyło ich jedynie 7.

Znowu nie przeczytałam za dużo, ale już jest lepiej niż miesiąc temu. Mam nadzieję, że wena czytelnicza mi wraca i kolejne miesiące zaprezentują się lepiej. A w tym miesiącu przeczytałam 3 pozycje chociaż nie wiem, czy jedną do końca można nazwać książką.

Przeczytałam:

1. Zbuntowani - C.J. Daugherty (440 str)
2. Oskar i Pani Róża - Eric Emmanuel Schmitt (88 str)
3. Niezbędnik nocnej szkoły - C.J. Daugherty (200 str)
Łącznie  728 str
ok 24 str dziennie

Najlepsza przeczytana książka:
Myślę, że była to „Oskar i Pani Róża”, która jest po prostu cudowna! 

Najgorsza przeczytana książka:
Nie było jakoś tak, żeby któraś była taka mega fatalna, ale chyba dość mocno zawiodłam się na „Zbuntowanych” C.J.Daugherty.

I to tyle. W porównaniu do poprzedniego miesiąca nie jest tak źle, ale wynik mnie nie zadowala. Statystyki na blogu też nie powalają. Nie zostaje mi nic jak starać się czytać i robić więcej, ale uwierzcie, że w roku szk i moją koncentracją to trudne. Pochwalcie się jak Wam poszło. Do następnego postu. 

xoxo
Książkoholiczka

niedziela, 20 września 2015

62. "Wypowiedz jej imię" &


Autor: James Dawson
Tytuł: "Wypowiedz jej imię"
Tytuł oryginalny: "Say Her Name"
Liczba stron: 270
Gatunek: horror/thriller
Wydawnictwo: YA!
Ocena: 9/10








Historię o Krwawej Mary znają zapewne wszyscy. Noc. Łazienka. Lustro. Świece. I trzy razy wypowiedziane na głoś "Krwawa Mary". Osobiście kiedy słyszę coś na ten temat mam ciarki na całym ciele i boję się spojrzeć we własne odbicie- mimo iż nigdy nie wypróbowałam tej sztuczki.

piątek, 11 września 2015

61. "Alicja w kranie Zombie" &


Autor: Gena Showalter
Tytuł: "Alicja w krainie zombie"
Tytuł oryginalny: Alice in Zombieland"
Liczba stron: 512
Gatunek: Fantasy
Wydawnictwo: Mira
Ocena: 10/10






Zapewne niejednokrotnie słyszeliście, a może i nawet dogłębniej interesowaliście się tematem zombi. Jest wiele domysłów na ich temat, ale chyba te najbardziej popularne to fakty, z są przerażające, cuchną zgnilizną i jedzą mózgi. Jednak czy komuś kiedyś przyszło na myśl, że zombi mogą być istotami ujawniającymi najczęściej po zmroku, za osłoną ciemności i co najważniejsze- ujawniać się osobą w dziwny sposób do tego "wybranych"?

środa, 9 września 2015

Stosik sierpniowy /~\

Moi kochani... a oto przedstawiam Wam moje zakupy, których dokonałam w sierpniu.
Wszystkie książki zakupiłam dość tanio i wydaje mi się, że dałam za nie mniej niż 100 zł.
Kolejno od góry:

„Musimy coś zmienić” - Sandy Hall
kupiona w biedronce *ah biedronkowe ceny* i jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu, ponieważ miałam ją kupić.

„Mroczne umysły” - Alexandra Bracken
Pierwsza część trylogii mrocznych umysłów. Kupiona na nieprzeczytane.pl

„Nigdy nie gasną” - Alexandra Bracken
Druga część trylogii mrocznych umysłów. Kupiona na nieprzeczytane.pl

„Po zmierzchu” - Alexandra Bracken
Trzecia część trylogii mrocznych umysłów. Kupiona na nieprzeczytane.pl

Jestem bardzo szczęśliwa, z powodu zakupu tych książek i nie mogę się doczekać kiedy po nie sięgne. Swoją drogą baaaardzo serdecznie polecam księgarnię internetową nieprzeczytane.pl ceny są na prawdę niskie, nie widziałam strony która oferowałaby niższe ceny, a książki przychodzą w idealnym stanie. Od teraz będę zamawiać wiele książek na tej stronie, ponieważ na prawdę się opłaca :D
Do napisania w kolejnym poście, kórym prawdopodobnie będzie jakaś recenzja. I uwaga uwaga.. mam dobre wieści! Nora do nas powraca :D 
Pozdrawiam.

xoxo
Książkoholiczka

wtorek, 8 września 2015

Podsumowanie miesiąca - sierpień /~\



Hejka miśki! Po tym miesiącu jestem na siebie mega mega mega zła. Dlaczego? Nie przeczytałam ani jednej książki. Coraz gorzej ze mną. Zapraszam do statystyk.

wyświetleń było 10055, a jest 10515 co oznacza, że odzwiedziło nas 460 osób.
było 35 obserwatorów, a jest 37 więc zaczęły czytać nasze wpisy 2 nowe osoby.
Dodałam 4 nowe posty
W tym 1 recenzja
kupiłam 4 nowe książki
⦁ było 318 komentarzy, a jest 332 więc przybyło ich 14

Jak już wspominałam nie przeczytałam żadnej książki. Cały miesiąc czytałam „Zbuntowanych” C.J. Daugherty i nie mogłam jej przemęczyć do tej pory. Wiecie chyba muszę zrobić sobie kilka tygodni przerwy w czytaniu, ponieważ ostatnio coś w ogóle mi nie idzie.
Co do planów czytelniczych TBR to w kolejnych miesiącach będą to książki z TBR na sierpień i będę je czytała, aż nie skończe wszystkich.
To tyle. Jestem na siebie zła, że były wakacje a ja tak mało czytałam, ale ostatnio kompletnie nie mam na to ochoty :( niedługo wstawię jeszcze stosik sierpniowy, a później w tym miesiącu oczekujcie jakichś recenzji może.
Chciałam dodać jeszcze, że w sprawach blogowych wynik nie wyszedł całkiem okropnie biorąc pod uwagę fakt, że kolejny miesiąc jestem na blogu sama bez Nory. Nie mam pojęcia kiedy może wrócić. Napiszę do niej i dam Wam znać. Pochwalcie się co Wy przeczytaliście w sierpniu i jakie mieliście wyniki. Założę się, że poszło Wam o niebo lepiej niż mnie. Do kolejnego postu, pa.

xoxo
Książkoholiczka

piątek, 7 sierpnia 2015

60. Niezgodna /~\


Autor: Veronica Roth
Tytuł: Niezgodna
Tytuł oryginału: Divergent
Stron: 352
Wydawnictwo: Amber
Okładka: Miękka
Ocena: 7/10

Społeczeństwo zbudowane na ruinach Chicago podzielone jest na pięć frakcji: Altruizm, Nieustraszoność, Erudycje, Prawość oraz Serdeczność. Każdy nastolatek w wieku szesnastu lat przechodzi test predyspoycji, który decyduje w jakiej będzie znajdował się frakcji. Jeśli nie pasuje do żadnej jest bezfrakcyjnym. Jeżeli zaś łączy cechy wielu frakcji jest niezgodny i musi zostać wyeliminowany.

Dość długo zabierałam się za czytanie niezgodnej. Z jednej strony chciałam ją przeczytać i miałam nadzieję, że będzie świetna. Z drugiej zaś widziałam mieszane uczucia innych i zastanawiałam się czy jej nie przeceniam. Obawiałam się, czy nie okaże się totalną klapą.

Po przeczytaniu pierwszych stron książki zapoznajemy się z jej główną bohaterką - Beatrice która będzie naszą narratorką przez prawie całą trylogię. Dowiadujemy się, że ma szesnaście lat co oczywiście oznacza, że będzie musiała przejść test predyspozycji. Dzięki pierwszoosobowej narracji, mogłam się z nią dość łatwo utożsamić.

Muszę przyznać, że wiele osób odradzało mi tę pozycję, zaś inni mówili, że jest świetna. Co ja myślę? Może nie jest to arcydzieło, może jest lekko nie dopracowana, może przypomina mi trochę "Igrzyska Śmierci", ale jest dobrą książką, którą czytało mi się dość szybko i przyjemnie. Jest książką, która potrafi w dobry sposób pokazać jak może zmienić się przyszłość. Nie ma tak, że czytamy i nie wiemy o co chodzi. Od początku do końca ukazany jest temat treści i przesłania.

Przechodząc na chwilkę do wad. Niestety czytając książkę miałam wrażenie, że niektóre rzeczy dzieją się zbyt szybko inne zaś niemiłosiernie wloką. Wydaje mi się, że autorka nie wyczuła co bardziej rozwinąć, a co skrócić.
Drugą wadą jest to, że powieść ta jest dość przewidywalna. Praktycznie od początku wiedziałam całą prawdę o Cztery, nie przeszkadzało mi to jednak na tyle, aby zniechęcić się do książki.

Co do okładki, niestety miałam możliwość zakupu filmowej. Ta jednak zbytnio mi się nie podoba i zdecydowanie bardziej wolałabym tę zwykłą, no ale cóż. Okładka najważniejsza nie jest.

Wracając jeszcze do Cztery i wątku miłosnego, to muszę stwierdzić, że jest całkiem niezły. Postać Cztery wykreowana jest na prawdę świetnie. Zauroczył mnie od początku, to jak się zachowuje, jaki jest jego tok myślenia jest na prawdę niezwykłe.
Nareszcie też nie ma tu trójkącika, gdzie przez większość książki główna bohaterka rozmyśla kogo wybrać, a kogo odrzucić.

Co do filmu obejrzałam go i muszę stwierdzić, że mimo, że nie ma tak wiele szczegółów jak książka (no, ale to w końcu film) to jak na film jest na prawdę fajny i polecam obejrzeć.

Podsumowując Niezgodna jest dobrą lekturą, którą warto przeczytać. Ma swoje niedociągnięcia, ale nikt, ani nic nie jest idealne. To chyba tyle. Przeczytajcie Niezgodną i sami wyróbcie swoje zdanie o niej. Polecam Wam ją, a jeśli już czytaliście napiszcie mi co Wy o niej sądzicie.
Wow.. już 3 post dzisiaj - szaleje xD

xoxo
Książkoholiczka ♥

Recenzja bierze udział w wyzwaniach:
Klucznik punkt 2
(17,2 cm + 2,1 cm = 19,3 cm/166 cm)

TBR Sierpień /~\

Witajcie ponownie :)
W kolejnym dzisiaj poście chciałabym się z Wami powielić moim TBR na sierpień. Wiem, że pewnie nie przeczytam wszystkiego, bo ze mną to chyba nie możliwe, ale spróbować i zaplanować warto.. ;)
Książki z lewej:
1. „Love, Rosie” - Cecelia Ahern
Dostałam ją na święta, słyszałam o niej wiele dobrych opinii - czas chyba po nią sięgnąć.
2. „Eleonora & Park” - Rainbow Rowell
Książkę zakupiłam sobie na urodziny, o niej również wiele słyszałam. Mam nadzieję, że uda mi się ją przeczytać w najbliższym czasie i będzie to szybka i przyjemna lektura.

Książki z góry na dół:
3. „Dar Julii” - Tahereh Mafi
Kupiłam ją już dawno - właściwie zaraz po premierze. Chyba czas w końcu przeczytać.
4. „Kosogłos” - Suzanne Collins
Nie mogę się już doczekać! Trzeba w końcu skończyć tę wspaniałą trylogię ♥
5. „Zabrana o zmierzchu” - C.C.Hunter
Trzecia część serii „Wodospady Cienia”. Pierwsza dość mi się podobała. Pożyczona od przyjaciółki :)
6. „Przebudzona o świcie” - C.C.Hunter
Druga część serii „Wodospady Cienia”. Tak jak wyżej ;)
7. „Wybacz mi, Leonardzie” - Matthew Quick
Słyszałam, że to dobra książka. Czytałam już „Niezbędnik Obserwatorów Gwiazd” tego autora i był całkiem okay. Styl tego autora jest dość specyficzny. Postanowiłam przeczytać i tę książkę, gdy zobaczyłam, że jest w mojej bibliotece publicznej.
8. „Zbuntowani” - C.J.Daugherty
Czwarta część mojej ukochanej serii „Wybrani”. Już zaczęłam czytać i nie mogę doczekać się, odkrycia tajemnic Akademii Cimmeria.
9. „Wierna” - Veronica Roth
Zaczęłam czytać tę książkę w czerwcu, ale z uwagi na to, że czytałam całą trylogię naraz, troszkę się nudziłam i przerwałam. Teraz chcę ją dokończyć.


I to tyle z mojego TBR'u. Chciałabym przeczytać przynajmniej z połowę tego, a jakby dobrze poszło to może nawet całość, ale zobaczymy co z tego wyjdzie. A Wy co będziecie czytać w sierpniu? Czytaliście coś z mojego TBR'u? Piszcie w kom :)

Ps. Wiem, że troszkę spóźniony ten TBR, ale nie miałam ostatnio ochoty nawet pisać postów przez ten upał.



xoxo
Książkoholiczka

stosik lipcowy /~\

Hej! Dzisiaj chciałabym Wam pokazać jakie książki udało mi się zdobybć, w lipcu. 
Wszystkie mam dzięki biedronce. Ahh  te biedronkowe przeceny <3 
Zaczynając od góry:
1. „Następczyni” - Kiera Cass
2. „HOUSE of CARDS” - Michael Dobbs
3. „Straż. Strażnicy Veridianu” - Marianne Curley
4. „Czarownica” - James Patterson, Gabrielle Charbonnet

I to tyle. Jestem dość zadowolona z tych cudeniek, które upolowałam na promocjach. A Wy co nowego kupiliście w lipcu?
~ Książkoholiczka

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Podsumowanie miesiąca - lipca /~\

Hejka kochani! Zauważyłam, że chyba gdy mam dobre chęci na czytanie to to nie wychodzi. Znowu przeczytałam tylko jedną książkę. Już nawet nie mam nadziei na lepszy sierpień, choć nie ukrywam, że chciałabym nadgonić czytanie i przeczytać trochę więcej z tych zaplanowanych. Co do bloga to nie było najgorzej, prócz tego, że cały miesiąc byłam sama bez Nory. Zapraszam do statystyk.

jest 10055 (wreszcie minęliśmy te magiczne 10 tysięcy :D) wyświetleń, a było 9615 czyli zajrzało do nas 440 osób.
Obserwatorów nadal jest 35 czyli nikt nowy nas nie obserwuje.
Dodałam 3 nowe posty.
W tym 2 recenzje.
Było 309 komentarzy a jest 318 co oznacza, że przybyło 9 nowych.
Kupiłam 4 nowe książki.

Przeczytałam 1 książeczkę a mianowicie "Urodzona o północy", która miała 365 stron co daje nam ok. 11 stron na dzień (WSTYD!!!). Książka była całkiem dobra, ale więcej dowiecie się w recenzji, którą postaram się tu umieścić już niedługo.

Tak się prezentował mój niezbyt zaczytany lipiec... WSTYD! Książkoholiczka, która w czasie wolnym czyta tak mało... No cóż.. biorę się za jeszcze inny post dla Was i trzeba nadrabiać zaległości w czytaniu. Pochwalcie się w komentarzach jak Wam minął ten miesiąc. Pozdrawiam i buziaczki kochani :)
xoxo
Książkoholiczka

środa, 29 lipca 2015

59. Zostań, jeśli kochasz /~\

zdjęcie z: lubimyczytać.pl


Autor; Gayle Forman
Tytuł: Zostań, jeśli kochasz
Tytuł oryginału: If I Stay
Stron: 248
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Okładka: Miękka
Ocena: 7/10

Co byś zrobił gdybyś miał wybierać pomiędzy życiem, a śmiercią? Masz wybór. Życie bez tego co kochasz i miłość, czy śmierć? Miłość czy śmierć... Miłość czy...
Mia wiedzie spokojne życie. Ma kochających ją rodziców i młodszego brata, chłopaka i przyjaciółkę. Gra na wiolonczeli i jest całkiem inna niż otaczający ją ludzie. Wiedzie normalne życie, aż do dnia wypadku w którym zmienia się wszystko. Dziewczyna traci wszystko co kocha i trwa w stanie dziwnego zawieszenia, pomiędzy życiem, a śmiercią. Może wybrać. W tym czasie wspomina swoje dotychczasowe życie.

Książka pisana jest z punktu widzenia Mii. Każdy rodział, a właściwie godzina podzielona jest na dwa fragmenty. Jeden pokazuje co dzieje się aktualnie z Mią w szpitalu, w drugim dziewczyna wspomina to, co do tej pory przeżyła.

Okładka książki bardzo, ale to bardzo mi się podoba. Przedstawia istotne rzeczy z życia Mii, na białym tle. Śliczna.

Zauroczyły mnie postaci rodziców dziewczyny. Na pewno dużo nastolatków chciałoby mieć takich rodziców. Wyluzowani, kochają muzykę i tak dalej. Bardzo ich polubiłam.

Na prawdę nie dziwię się głównej bohaterce w sprawie rozterek na temat, czy zostać czy nie. Sama nie wiem co bym wybrała. To na prawdę ciężka decyzja. Nigdy wcześniej się nad tym nie zastanawiałam, dlatego serdeczne gratulacje autorce, której udało się skłonić  mnie do refleksji na ten temat.

Co do filmu, to obejrzałam go przed przeczytaniem książki, jednak nie zniechęciło mnie to do czytania. Jest na prawdę świetny. Wiele razy porównywałam go do książki i nadal zastanawiam się czy nie jest od niej lepszy. Nawet jeśli nie lubicie oglądać filmów, to ten warto obejrzeć.
Wiele momentów w książce i filmie było, bardzo wzruszających. Nie raz chciało mi się płakać. Książkę Gayle Forman czyta się szybko i przyjemnie, a towarzyszy temu wiele emocji. Krótka, ale za to treściwa lektura.

Podsumowując, polecam zaczytać się w historii przedstawionej przez Forman. Warto. Jeśli zaś już to zrobiliście, podzielcie się swoją opinią w komentarzu.

Kolejna, tym razem dość króciutka recenzja, krótkiej książki. Czytaliście? Co o niej sądzicie? Piszcie mi o tym i o innych rzeczach w komentarzach. W ogóle zauważyliście, że niedugo dobijemy 10.000 wyświetleń? Nie mogę uwierzyć :) Pozdrawiam i do kolejnej recenzji :*

xoxo 
Książkoholiczka

Recenzja bierze udział w wyzwaniach:
(15,4 cm + 1,8 cm = 17,2 cm / 166 cm)

środa, 22 lipca 2015

58. Gwiazd Naszych Wina /~\


Autor: John Green
Tytuł: Gwiazd Naszych Wina
Tytuł oryginału: The Fault In Our Stars
Wydawnictwo: Bukowy Las
Stron: 320
Ocena: 10/10


"To tylko nasza, a nie gwiazd naszych wina."
Szesnastoletnia Hazel Grace Lancaster od kilku lat choruje na raka tarczycy, z przerzutami na płuca. Nie chodzi do szkoły, całe dnie ogląda stare odcinki "America’s Next Top Model" i czyta tę samą książkę, a jej najlepszym przyjacielem jest butla tlenowa imieniem "Philip". Pewnego dnia, idzie na grupę wsparcia dla osób chorych na raka, gdzie poznaje przystojnego i intrygującego siedemnastolatka - Augustusa Watersa. Chłopak okazuje wyraźne zainteresowanie Hazel. Ich wspólna znajomość, może okazać się początkiem czegoś wyjątkowego.

"Na tym świecie jest tylko jedna rzecz okropniejsza niż umieranie na raka w wieku szesnastu lat, a jest nią posiadanie dziecka, które na tego raka umiera."

Szczerze mówiąc nie mam pojęcia jak zacząć tę recenzję, więc jeśli okaże się totalną klapą, to proszę: Wybaczcie mi. Nie wiem jak poskładać myśli po przeczytaniu tak świetnej książki.

"Maybe 'OKAY' will be our 'ALWAYS'?" 
(pl; "może 'OKAY' będzie naszym 'ZAWSZE'?") 

Gwiazd Naszych Wina, to książka, która moim zdaniem powinna zostać lekturą obowiązkową każdego człowieka. Zmusza do ogromnych refleksji nad sensem życia, śmiercią, miłością, oraz otaczającym nad światem. Praktycznie  na każdej stronie były jakieś rozmyślenia bohaterów na te ważne tematy. Wydaje się nudne? Kolejna cegiełka o raku i życiu przepełniona zbyt długimi opisami? Nie, to nie to na co wygląda. Hazel i Gus potrafią z lekkością podejść do ciężkich tematów, o których większość z nas nie chce rozmawiać. Wiedzą, że na każdego przychodzi czas, a zapomnienie jest nieuniknione


"Moje idee to gwiazdy, których nie potrafię ułożyć w konstelacje."

Uwielbiam w bohaterach te wszystkie żarty, rozmyślenia, metafory.... mało, który nastolatek jest tak inteligentny i mądry jak oni. Augustus i Hazel, zachowują się bardzo dojrzale jak na swój wiek.  Bardzo się z nimi zżyłam i na prawdę cieszę się, z możliwości przeczytania tej książki.


"Widzisz, to metafora: trzymasz w zębach czynnik niosący śmierć, ale nie dajesz mu mocy, by zabijał." 
 
Co do okładki, mam tą filmową, która tak jak nie-filmowa jest śliczna. Przedstawia filmowych Gusa i Hazel. Już patrzenie na samą okładkę jest hipnotyzujące. Nie wiem czy tylko dla mnie czy dla Was też?
"Nie masz wpływu na to, że ktoś cię zrani na tym świecie, staruszku, ale masz coś do powiedzenia na temat tego, kim ta osoba będzie. Podoba mi się mój wybór. Mam nadzieję, że ona jest zadowolona ze swojego. "

Co do filmu to już go obejrzałam (kupiłam płytę z newsweekiem i mam ją na wyłączność) i stwierdzam, że jak na ekranizację, jest to na prawdę, na prawdę świetny film. Stał się on jednym z moich ulubionych. Polecam Wam go obejrzeć jeśli już przeczytaliście książkę.

"Wydawało się, że to było całe wieki temu, jakbyśmy przeżyli krótką, ale mimo to nieskończoną wieczność. Niektóre wieczności są większe niż inne."

Często przeglądam facebooka czy inne strony i widzę jak niektórzy piszą "porażka", "nie wiem co w niej widzicie", "żadnej rewelacji", etc. o gwiazd naszych wina właśnie. I teraz to ja nie rozumiem, jak można tak sądzić. Mówią, że nie ma w tym nic oryginalnego, żadnej nowości, normalna książka. A ja właśnie uważam inaczej. Książka jest wzruszająca, zabawna, momentami smutna. Zawiera mnóstwo zdań z których warto brać przykład, oraz tak jak już wcześniej wspominałam, nie można odgonić od siebie myśli na temat życia. Nie jest to nudna, monotonna historia o raku. Jest to historia o dwójce nastolatków, którzy mimo przeciwności losu starają się żyć i cieszyć każdym dniem.


"Ślady, które ludzie pozostawiają po sobie, zbyt często są bliznami."

Podsumowując, bardzo wszystkim polecam sięgnąć po tę lekturę. Ja nie żałuję, że to zrobiłam i mam nadzieję, że Wy również nie pożałujecie. Hazel i Augustus oczarowali mnie na dobre. A może już czytaliście? Napiszcie mi w komentarzu. Jestem bardzo ciekawa Waszego zdania.


"Nie uważam, że wszyscy powinni mieć oboje oczu, nie chorować i tak dalej, ale każdy powinien przeżyć prawdziwą miłość, a ona powinna trwać przynajmniej do końca jego życia."


Co sądzicie o tej recenzji? Nie wiem czy czegoś nie brakuje w recenzji tak świetnej książki. Pozdrawiam i piszcie mi co sądzicie o recenzji, książce itp. Do napisania.
xoxo
Książkoholiczka

Recenzja bierze udział w wyzwaniach
Klucznik (punkt 1)
Okładkowe Love
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu. (13,1+2,3=15,4)

środa, 1 lipca 2015

Podsumowanie miesiąca - czerwca /~\

Witajcie w kolejnym miesiącu, który nie był jakiś udany, a to również przez poprawianie ocen, żeby to świadectwo jednak jakoś wyglądało. No, ale! W końcu są wakacje (jakby ktoś nie wiedział) i można czytać, recenzować i ogółem wszystko inne :) Zapraszam do zerknięcia na statystyki.


  • Wyświetleń było 9308 a jest 9615 co oznacza, iż zajrzało do nas jedynie 307 osób
  • Obserwatorów było 35 i tyle samo jest co oznacza, że nikt nie przybył i nikt nie odszedł
  • Nowych postów dodałyśmy jedynie 6
  • 2 recenzje
  • były 304 komentarze, a jest 309 czyli jedyne 5 osób skomentowało nasze wpisy

Wiele nie przeczytałam, bo tylko jedną książkę, która miała 400 stron co daje ok 13 stron czytania dziennie. Było to ,,Życie Pi", która była dla mnie lekkim rozczarowaniem.

Kupiłam dwie nowe książki o następujących tytułach.
1. Czas Żniw
2. Zakon Mimów
Samanthy Shannon.

I to chyba tyle.. mam nadzieję, że lipiec będzie o wiele lepszy mając na uwadze fakt, że to już wolny miesiąc. Ah! ważna informacja. Chciałabym zmienić moje dotychczasowe "stosiki" na TBR na koleny miesiąc. Stosiki od teraz będą wyglądały, jak u innych czyli będą przedstawiały moje ewentualne zakupy z poprzedniego miesiąca. A więc idę teraz zmienić nazwy ze stosików na TBR-y. A Wam jak poszło w czerwcu? Książkowego lipca miśki ! 
~Książkoholiczka

poniedziałek, 29 czerwca 2015

57. Jedyna /~\

Autor: Kiera Cass
Tytuł: Jedyna
Tytuł oryginału: The One
Cykl: Selekcja
Tom: 3
Stron: 320
Ocena: 9/10

America staje się jedną z czterech dziewcząt pozostających w pałacu, jako kandydatki na żonę księcia Maxona. Dziewczyna NADAL nie jest pewna swoich uczuć co do Maxona i Aspena. Sytuacja dodatkowo pogarsza się przez coraz częstsze, ataki rebeliantów, oraz nienawiść króla do Americy. Niebezpieczeństwo grozi już nie tylko dziewczętom z pałacu, ale i ich rodzinom. Los Illei może spoczywać właśnie w rękach Ami. Co wybierze dziewczyna? Miłość przyszłego władcy kraju czy tą do byłego chłopaka – gwardzisty Aspena. Kto wygra eliminacje?

I znowu powraca piękna okładka! Niby to treść się liczy, ale jeśli okładka też jest śliczna to jest więcej rzeczy do chwalenia. Okładka jak w poprzednich częściach przedstawia dziewczynę, w pięknej sukni, tym razem białej, na tle luster. Jest piękna. Naprawdę bardzo mi się podoba!

Zachowanie Americi – jak zwykle odważne i… takie z, którego jednak warto brać przykład mimo przykrych konsekwencji. Zaimponowała mi w tym w całej serii. Nie mogłam jednak znieść dalszego „Maxon czy Aspen, Maxon czy Aspen?” A M I! Maxon jest 100 razy L E P S Z Y! Zrozum.

Maxon.. Maxon.. hmm… jak zwykle świetny! Nadal zakochany w Mer, jednak próbuje dowiedzieć się nowych informacji o innych kandydatkach. Nie dziwię mu się. Nie dziwię się również Ami, która mogła być lekko zazdrosna..  dlatego również tak ciężko było jej się odnaleźć we własnych uczuciach.

Powiem Wam, że na tę część warto wyposażyć się w paczkę chusteczek, zwłaszcza na koniec. Wyłam jak bóbr o 2 w nocy. 

Co jeszcze powiedzieć? Nie każdy musi być taki jaki się wydaje, a my powinniśmy starać się bardziej rozumieć uczucia innych ludzi. 


 

Macie kolejną recenzję. Kochani przepraszam za moją nieobecność, ale obiecuję poprawę. Proszę, dajcie nam znać czy Wy również nadal z nami jesteście. Bo jeśli nie to ten blog nie ma sensu. Ostatnio mega spadła aktywność.. No to co? czekam na komentarze..

xoxo

Książkoholiczka

Ta recenzja bierze udział w wyzwaniach


10,9 cm + 2,2cm = 13,1 cm/165cm

Kolejne ogłoszenie..

Witajcie. Chciałabym ogłosić, iż oficjalnie rezygnuję z wyzwania "czytam fantastykę" w tym roku. Czytam głównie fantastykę jednak nie chcę już brać w tym udziału niestety w tym roku.. Dziękuję za możliwość brania udziału.
~Książkoholiczka

Jeśli chcecie , żeby blog dalej istniał dajcie o tym znać i pomóżcie.. skomentujcie, pokażcie to..

krótka informacja

witajcie. ostatnio z przykrością zauważyłyśmy, że Wasza (wiemy, że my też zawiniłyśmy, lecz obiecujemy poprawę) aktywność na blogu znacznie spadła. Pod ostatnimi dwoma postami nie ukazał się ani jeden komentarz. To, że nie komentujecie wcale nie daje motywacji do dalszej pracy, Wiem, doskonale rozumiem - nie zawsze chce nam się coś napisać, są wakacje powyjeżdżaliście, jednak na pewno zznajdą się jakieś osoby które czytają i są w stanie skomentować. Chcemy się poprawić i dodawać więcej - udoskonalać bloga, ale Wy również musicie tego cchcieć i nam w tym pomóc. Bo jeśli sytuacja brak aktywności z Waszej strony = brak motywacji i aktywności z naszej = pustki się nie uspokoi nie wiem czy będzie sens prowadzić tego bloga. A tego na prawdę bardzo bym nie chciała. Więc jeśli chcecie nam pomóc i być aktywniejsi to dajcie nam znać już pod tym postem. Wiemy, że to również nasza wina i serdecznie przepraszamy. mamy nadzieje ze wybaczycie i nadal bedziecie z nami. Obiecujemuy poprawę jeśli Wy też będziecie tego chcieli.
~Książkoholiczka

poniedziałek, 22 czerwca 2015

56. "W śnieżną noc" &





Autor: Maureen Johnson/John Green/Lauren Myracel
Tytuł: "W śnieżną noc"
Tytuł oryginalny: "Let it snow"
Liczba stron: 312
Gatunek: YA
Wydawnictwo: Bukowy las
Ocena: 8/10






Opis: 
" Trzy gwiazdy literatury młodzieżowej, z kultowym pisarzem, Johnem Greenem na czele, napisały na czas Gwiazdki trzy połączone ze sobą opowiadania.

Punktem wyjścia jest burza śnieżna, która w Wigilię kompletnie zasypuje miasteczko Gracetown. Na tle lśniących białych zasp pięknie prezentują się prezenty przewiązane wstążeczkami i kolorowe światełka połyskujące w nocy wśród wirujących płatków śniegu.

Śnieżyca zamienia małe górskie miasteczko w prawdziwie romantyczne ustronie. A przynajmniej tak się wydaje… Bo przecież przedzieranie się z unieruchomionego pociągu przez mroźne pustkowia zazwyczaj nie kończy się upojnym pocałunkiem z czarującym nieznajomym. I nikt nie oczekuje, że dzięki wyprawie przez metrowe zaspy do Waffle House uda się odkryć uczucie do wieloletniej przyjaciółki. Albo że powrót prawdziwej miłości rozpocznie się od nieprzyzwoicie wczesnej porannej zmiany w Starbucksie. Jednak w śnieżną noc, kiedy działa magia Świąt, zdarzyć może się wszystko…"

Trzy rożne historie. Wszystkie jednak łączy kilka faktów- każda rozgrywa się w zimie, podczas śnieżycy oraz w okresie Wigilii/ Bożego Narodzenia. Wszystkie rozgrywają się w jednym miejsce. Wszystkie opowiadają o miłości, na swój sposób innej ale też bardzo podobnej.

Zaczynając czytać tę książkę, nie mogłam na nic narzekać. Pierwsza historia od razu mnie zaintrygowała. Na pierwszych stronach było pokazane, ze główna bohaterka ma w sumie idealne życie. Kochających rodziców, chłopaka, dach nad głową. Zastanawiało mnie co takiego wykombinuje dla niej autorka, że zostało jej poświęcone aż bodajże 14 rozdziałów (nie pamiętam już dokładnie). Parsknęłam śmiechem, kiedy okazało się co ma się wydarzyć. Nie chce nic zdradzać, ale napomknę tylko, ze Jubilatka- główna bohaterka- wyjeżdża do dziadków w Wigilię po dość śmiesznym incydencje z udziałem jej rodziców.
Później znów następuję moment takiej normalności, można by powiedzieć, ze zwykłej codzienności i nagle Bum! Znowu coś się dzieje, znowu nam akcja brnie do przodu i znowu przenosimy się w całkiem inne miejsce. Nie myślcie sobie, ze wydarzenia tak szybko po sobie następują. W między czasie pojawia nam się wiele przemyśleń Jubilatki, poznajemy bohaterów istotnych w dalszych częściach i oczywiście dowiadujemy się trochę o otaczającym ją otoczeniu. Naprawdę, co do pierwszej powieści nie mam co narzekać. Może nie łatwo mi przyszło zaakceptować, jakby to ująć wybór? decyzję?- coś w ten deseń Jubilatki pod koniec tej historii. Liczyłam na coś innego, no ale przecież nie znałam fabuły dwóch kolejnych powieści, więc nie mogłam być bardziej obiektywna co do podjętych przez nią działań.

Następnie przenosiła się w inne miejsce. Nie oddalone Bóg wie ile od miejsca poprzednich wydarzeń, ale ta historia przenosi się w tamte miejsca. Opowieść napisana przez mojego kochanego Johna Green'a- od razu zakładałam, ze od pierwszych stron mnie pochłonie i w sumie takim też się stało, jednak czegoś mi w niej brakowało, albo lepszym stwierdzeniem by było, że lekko naciągane było to całe zakończenie. Rozumiem, że autorom całej książki chodziło o połączenie tych kilku historii jednym wątkiem- miłością- ale w tej historii... jakoś mi ona niezbyt pasuje. Ewidentnie można wyczuć, że ten wątek jest z deczko naciągnięty. Równie dobrze, coś takiego między tymi konkretnymi postaciami mogło mieć miejsce znacznie wcześniej, albo później co moim zdaniem byłoby bardziej naturalne. Ale koniec narzekania. Styl pisania John'a uwielbiam, więc co do sposobu przedstawienia świata nie mam co narzekać. Wydarzenia są równie zabawne jak w pierwszej opowieści, za co należy sie plus, dwóm pierwszy autorom. Co do trzeciego...

Ostatnia historia niezbyt przypadła mi do gustu. Główna bohaterka, której imię na szczęście pamiętam ( Addie) od samiutkiego początku mnie irytowała. Całą tę falę negatywnych uczuć względem siebie, przelała w chwili kiedy wyjawiła przebieg zerwania z pewnym chłopakiem ( naturalnie nie zdradzę, z którym). To było totalnie dziwnie! Rozumiem, może chciała się ukarać za to co zrobiła, ale żeby mieć powiedzmy głęboko w poważaniu uczucia i zdanie na ten temat drugiej osoby i po prostu od tak powiedzieć, ze to koniec? Nie mogę tego pojąć. Nie należy ukrywać, ze Addie była postacią egoistyczną, zadufaną w sobie i co najlepsze- nie chciała sie do tego przyznać i na każdym kroku, gdy ktoś ją w tym uświadamiał, czułam w jej wypowiedziach, ze w pewnym momencie wybuchnie i się na kogoś rzuci.
Jedyne pozytywne jak dla mnie akcenty tej historii to świnka filiżankowa, w której się zakochałam po uszy i zakończenie, które było mega pogmatwane ale cudowne!

Nie wiem co mogę jeszcze dodać. Książka w 100% zasługuję na uwagę ze strony każdego fana miłośnych historii, zimowego krajobrazu czy też dawki śmiechu. Nie mówię już o tym aby znać któregokolwiek z autorów czy też go lubić- nie. Nie ma sensu zwracać uwagi na osobę piszącą- historie są pisane tak bardzo zbliżonym stylem, tak bardzo prostym i młodzieżowym, że książka Was niezmiernie szybko pochłonie. A no i polecam przeczytać ją w lecie :D Taki chłodny akcent na te pełne upału i gorąca letnie dni xD

Książka bierze udział w wyzwaniach:

• 52 książki przeczytane w 2015 roku
• Przeczytam tyle, ile mam wzrostu- 2,8 cm (pozostało mi 146,9) 
• Okładkowe love


Witajcie! 
W końcu udało mi się coś napisać i postaram się do końca tygodnia napisać jeszcze min. dwie recenzje. W sobotę wyjeżdżam, a jeżeli żaden z wyjazdowiczów nie będzie posiadał laptopa to niestety, ale min. do 10 lipca nic nie dodam. Na razie Bogu dzięki odzyskałam zapała do czytania i jak na razie morduje zbyt mądrą dla mnie "19 razy Katherine", ale mam do napisania jedną dość pewną recenzję, książki przeczytanej niedawno i książki, w której się zakochałam. Tak, więc wyczekujcie czegoś ode mnie w najbliższym czasie :) 
Pozdrawiam, Nora Fray :*